niedziela, 20 maja 2012
| Święta Teresa uczy modlitwy |
|
|
Doświadczenie modlitwy w życiu św. Teresy od Jezusa
Modlitwa trudna
Spojrzenie całościowe: Teresa opowiada nam historię swojego życia modlitwą.
Jej okres dojrzewania nie był czasem wyjątkowego zamieszania czy galopowania, w tych pierwszych latach swojej młodości, bez żadnych ograniczeń. A jednak w jej duszy coś się załamało pod jej rękoma: „wyczucie tego, co jest prawdą z okresu dzieciństwa gdzieś się jej ulotniło”. Nadszedł jednocześnie moment dokonywania wielkich wyborów w jej życiu i musiała podjąć walkę w sposób heroiczny, aby wybrać pomiędzy małżeństwem a życiem zakonnym. Wybrała życie zakonne, uciekając przy tym z domu do klasztoru Wcielenia; musiała wówczas ponieść swoistą śmierć: nie sądzę, że jest większy ból w momencie śmierci od tego, jakiego doznawałam w momencie ucieczki do klasztoru. Wydawało mi się, że każda z kości oddziela się ode mnie” (Życie 4,1).
Rozpoczyna modlitwę osobistą w tym nowym dla niej miejscu zamieszkania, jakim był kontemplacyjny klasztor. A zarazem dokonuje się to w klimacie choroby, która coraz bardziej krępuje jej zdrowie i ciało.
Teresa wspominając ten okres wskazuje na następujące sprawy:
- rozpoczyna go z krótkotrwałą żarliwą gorliwością;
- następują potem ogromne trudności i oschłości;
- doświadcza smaku porażki;
- powraca nie jeden raz do podjęcia modlitwy, towarzyszą, tej wytrwałej bojowniczce o sprawy ducha, upokorzenia, ale i postawy determinacji.
Przejdźmy razem z nią po kolei te wszystkie okresy w jej życiu.
a) Początkowa gorliwość
Teresę na nowo ogarnął poryw do tego, co transcendentne i przechodziła na modlitwie przez takie momenty, że czuła się nią cała ogarnięta. Czuła się nawet „zjednoczona z Bogiem” (Ż 4, 7). a miało to miejsce i dlatego, że towarzyszyło jej w tym szereg sprzyjających okoliczności: jej nowicjacka gorliwość i czystość życia; następnie napotkała w sposób szczęśliwy na niezwykłą książkę o modlitwie pod tytułem „Trzecie abecadło duchowe”, coś w rodzaju podstawowego wprowadzenia do kontemplacji; znalazła jednego ducha z człowiekiem modlitwy, jakim był jej wuj Pedro i który umiał wywołać w duszy Teresy na zasadzie empatii podobne podejście do tych spraw.
b) Wielkie przeszkody.
Skąd one się wzięły? Oto wuj Pedro zerwał z nią kontakt i usunął się do klasztoru hieronimitów. Teresa zaś żyła w zamieszaniu klasztornej infirmerii. Nie było tam ani samotności, ani milczenia, ani innego wsparcia. Zaczynała wtedy doświadczać, że praktyka modlitwy jest rzeczą trudną i że wierne trwanie na niej wymaga odwagi, wierności na odzień i wewnętrznej wierności praw
dzie o sobie samej. Jednak pod wpływem naporu trudności doszła do sytuacji całkowitego załamania, przegranej. Oto niektóre z tych trudności, o których mówi ona sama:
- Trudność pedagogiczna albo formacyjna. Nie ma nikogo, kto by ją pouczył. Owszem, próbuje uczyć się sama, bez nauczyciela i przewodnika. Jedyną jej pomocą są książki, wyznaje jednak: „Jest czymś bardzo złym, jeśli wśród tylu zagrożeń, dusza pozostaje sama...”
- Trudność psychologiczna. Teresa odczuwa, że stała się ofiarą nieporządku panującego w jej wnętrzu, przede wszystkim spowodowanego przez jej wyobraźnię, „domową wariatkę”, która udaremniała jej wszystkie zamiary i próby skupienia się.
- Trudność dyskursywna. Teresa nie jest w stanie rozważać. Ona jest osobą uczuciową, kierującą się intuicją, ma nastawienie kontemplacyjne.
- Trudność najgłębsza, która wynika z samego jej życia. Otóż pociąga ją życie przeciętne; trwa z wieloma osobami w przyjaźni, są to przyjaciółki z klasztoru, ale i osoby z poza klasztoru. Ogólnie przez jej celę przesuwa się cały korowód klasztornego życia... Misterna pajęczyna coraz bardzie ogarnia złotą pszczołę jej modlitwy. Teresa zarazem wyczuwa i rozumie to, że modlitwa nie jest tylko jakąś praktyką, ale jest pewną formą życia. Modlitwa nie wyczerpuje się w tym, że coś się czyta na jej temat, albo że jest tylko schronieniem się w zaciszne miejsce. Odczuwa więc, że modlitwa zaczyna ją do czegoś wzywać, że jest to sprawa jej osoby i jej życia. Czuje jednak, że w tym wszystkim krwawi, traci siły z powodu jej głębokiego rozdarcia: na zewnątrz w oparciu o jej zachowanie i podejście do klasztornych zasad nic specjalnego nie mogą jej zarzucić ani przeorysza ani spowiednicy. Natomiast od wewnątrz - czuje naglące przynaglenie teologalne, któremu ciągle się opiera albo je w sobie tłumi.
Stąd skupia szczególną uwagę na ostatniej trudności, jaką było głębokie i frustrujące zawstydzenie. Wyraża jego treść w sposób dokładny: doświadczała wstydu samej siebie wobec Boga. I jak pisze: „wstyd mi było, tak poufnie przyjacielskim obcowaniem, jakim jest modlitwa wewnętrzna wznosić się jeszcze do Boga” (Ż 7,1). W rzeczywistości jednak to poczucie wstydu było czymś zdradliwym, choć z pozoru wydawało się czymś szlachetnym; w istocie było czymś upokarzającym, choć odwoływało się do szczerości i autentyczności. Była to przeto „najstraszniejsza zdrada, jaką mógł mię podejść duch ciemności..., że pod pozorem pokory nie śmiałam już odbywać modlitwy wewnętrznej, widząc siebie tak grzeszną. Zdawało mi się, że lepiej iść drogą zwyczajną, jakiej się trzyma wielu innych i poprzestać na odmawianiu przepisanych modlitw ustnych, kiedy niecnotliwym życiem swoim należę do rzędu najgorszych, niż porywać się na modlitwę wewnętrzną i tak bliskie z Bogiem obcowanie...” (Ż 7,1).
„O, jakież to było zaślepienie moje! A gdzież mogłam znaleźć ratunek i lekarstwo, Panie, jak nie u Ciebie? Jakiż to nierozum uciekać od światła, aby potem co krok potykać się w ciemności! Jakąż to pokorę, tak zuchwale pyszną wynalazł we mnie szatan” (Ż 19,10).
Potknęła się o niewłaściwe poczucie wstydu w sposób niezauważalny, co doprowadziło ją do upadku, zagubienia się. |
Śluby w Sanktuarium
News Show GK3
Namiary i spotkaniaCykliczne spotkania odbywają się w klasztorze 2 razy w ty... |
Duszpasterstwo Akademickie w PigułceTabletka z Krzyżykiem? Duszpasterstwo Akademickie Karmelit... |
Your are currently browsing this site with Internet Explorer 6 (IE6).
Your current web browser must be updated to version 7 of Internet Explorer (IE7) to take advantage of all of template's capabilities.
Why should I upgrade to Internet Explorer 7? Microsoft has redesigned Internet Explorer from the ground up, with better security, new capabilities, and a whole new interface. Many changes resulted from the feedback of millions of users who tested prerelease versions of the new browser. The most compelling reason to upgrade is the improved security. The Internet of today is not the Internet of five years ago. There are dangers that simply didn't exist back in 2001, when Internet Explorer 6 was released to the world. Internet Explorer 7 makes surfing the web fundamentally safer by offering greater protection against viruses, spyware, and other online risks.Get free downloads for Internet Explorer 7, including recommended updates as they become available. To download Internet Explorer 7 in the language of your choice, please visit the Internet Explorer 7 worldwide page.


